11 października 2024
, odcinek 34
Jak ADHD pomaga przedsiębiorcom?
Jeżeli dotychczas wydawało Ci się, że ADHD tylko przeszkadza w byciu przedsiębiorcą, posłuchaj tego odcinka podcastu. Przekonasz się, że sposób funkcjonowania Twojego mózgu może pomóc Ci prowadzić firmę!
Zdolność do maksymalnego skupienia się na tym, co Cię interesuje, kreatywność, czy szybkie podejmowanie korzystnych decyzji: to tylko niektóre zalety bycia osobą z ADHD. Sprawdź, jakie jeszcze umiejętności możesz wykorzystać przy prowadzeniu biznesu.
podobne odcinki
Zapisz się, jeśli chcesz dostawać informacje o nowych treściach.
Jeden mail w miesiącu.
transkrypcja
Bartek Goldyn: Dzień dobry, Kari.
Kari Goldyn: Cześć, Bartek.
Bartek: Widzieliśmy się parę godzin temu i też sobie mówiliśmy dzień dobry. Dzisiaj będzie odcinek o czym?
Kari: Będzie odcinek o ADHD, ponieważ mamy październik, miesiąc świadomości ADHD i też chcemy się do tego dołożyć.
Bartek: I w ogóle dlaczego nagrywamy? Kari się tutaj śmieje, ponieważ ten odcinek już nagraliśmy, ale go rozdzieliliśmy i teraz zrobimy dwa odcinki. A dlaczego w ogóle nagrywamy o ADHD? Ponieważ tak anegdotycznie, że tak to nazwę, każdy nasz klient czy każda nasza klientka jest osobą neuroróżnorodną, każdy ma ADHD, między innymi.
Kari: Albo mózg z cechami ADHD.
Bartek: Tak, albo mózg z cechami ADHD, a dodatkowo są badania, które wykazują bardzo dużą korelację między przedsiębiorczością a ADHD. A dlaczego? Ano dlatego, że po prostu ten rodzaj mózgu lepiej się zachowuje, znaczy nie zachowuje, co lepiej funkcjonuje w tych warunkach jakie stwarza biznes jako taki, przy okazji też sport, ale w naszym przypadku chodzi o biznes. Więc postanowiliśmy po prostu nagrać taki odcinek. Jeżeli zaraz pomyślisz, że teraz taka moda i wszyscy nagrywają o ADHD, to tak, my też będziemy teraz nagrywać, pojedziemy na tym wagoniku mody, będziemy modni. Chciałbym tylko powiedzieć, że jeżeli to odbierasz jako modę, być może nie chcesz się określić jako osoba ADHD. Nie ma w tym nic złego, żeby się określić jako osoba ADHD, spróbować, bo to tak naprawdę są tylko twoje przekonania. Jeżeli uważasz to za coś negatywnego, to taka jest właśnie siła przekonań ludzkich, że one nam tworzą rzeczywistość i nagle jest doklejona jakaś łatka do jakiegoś mózgu, nic więcej, a odbierasz to jako coś negatywnego. Ale podejrzewam, że jeżeli ktoś słucha dalej, to nie odbiera tego jako czegoś negatywnego, tylko coś, co jest ciekawe, chciałby się dowiedzieć więcej.
Kari: Albo jako coś, co przeszkadza i może się…
Bartek: Ewentualnie ma jakieś podejrzenie, chce zobaczyć, co z tym można zrobić. I pierwszą rzeczą, którą się robi, nie mówię tutaj o diagnozie, ale pierwsza rzecz, którą najczęściej odkrywają osoby, które mają ADHD, to jest to, że zaczynają widzieć pewien rodzaj patternów, najczęściej z dzieciństwa, rzeczy, które słyszały, i zaczynają sobie zdawać sprawę: Kurczę, to chyba jednak jest o mnie. I dzieci z ADHD najczęściej do dwunastego mniej więcej roku życia słyszą około 20 tysięcy negatywnych uwag, komentarzy, komunikatów, to są rzeczy w stylu: Nie wierć się, przestań się już ruszać, skup się.
Kari: Nie odpływaj myślami, gdzie tam znowu błądzisz. Jak chcesz, to
potrafisz. Zdolny, ale leniwy.
Bartek: „Zdolny, ale leniwy” jest w sumie chyba najlepsze i najbardziej takie popularne. I „zdolny, ale leniwy” też przy okazji jest mi najbardziej znane, przynajmniej jak widzę z mojej perspektywy, jak ludzie funkcjonują potem. Jest taką rzeczą, która wpływa na nich w życiu dorosłym, bo masz mózg, który działa w ten sposób, jak działa i nie zmienisz tego za bardzo. Są pewne rzeczy, które możesz sobie ogarnąć, możesz te swoje zdolności umieścić w warunkach, w których one będą działać lepiej, ale pewnych rzeczy nie zmienisz. A to „zdolny, ale leniwy” powoduje, że ci ludzie się zarzynają i pracują…
Kari: Bo jak chcą, to potrafią.
Bartek: …a nie powinni tego robić w tych obszarach, do których się zmuszają wręcz. A dodatkowo jeszcze, za chwilę się o tym dowiecie, osoby z ADHD mają taki mózg, że on dosyć słabo funkcjonuje w miejscach, gdzie „trzeba”. I to jest po prostu fizyczna męka dla takiego mózgu.
Kari: O tym się dowiecie w następnym odcinku.
Bartek: To co to za mózg w ogóle?
Kari: Jeszcze chciałam dodać do tego, co Bartek powiedział, że prawdopodobnie słyszycie taką narrację, że ADHD to jest zaburzenie i że z tym się idzie do psychiatry. I że ja nie jestem przecież chora psychicznie, nie będę chodzić do psychiatry.
Bartek: Ewentualnie, że dzieci, najczęściej mali chłopcy.
Kari: Jeszcze dodam, bo może niektóre albo niektórzy z was mogą się z tym mocno utożsamić – często się słyszy: Nie płacz już tyle. Dlaczego ciągle płaczesz?. Dlaczego to musi być takie emocjonalnie trudne? Bo ADHD wiąże się z wysoką wrażliwością emocjonalną. I odbiera się je jako zaburzenie, ale tak naprawdę, żeby dostać taką formalną diagnozę ADHD, to jednym z warunków jest cierpienie. Musimy cierpieć, żeby dostać diagnozę. A wiele osób po prostu wyrabia sobie różne sposoby radzenia sobie z takim mózgiem, sposoby na wykorzystanie takiego mózgu. I te osoby często lądują właśnie w biznesach, jako przedsiębiorcy, ponieważ w jakiś sobie specyficzny sposób potrafili ogarnąć ten mózg tak, żeby nie przeszkadzał, tylko pomagał.
Bartek: Najczęściej jest tak, że: Nie, ja nie mam ADHD, ponieważ jestem bardzo dobrze zorganizowaną osobą, mam wszystko na swoim miejscu – a to jest jeden ze sposobów radzenia sobie z tym.
Kari: Tak, to jest bardzo częsta kompensacja, właśnie perfekcjonizm.
Bartek: Wcześniej już rozmawialiśmy o przekonaniach i jeżeli masz wbite do głowy jakieś przekonania, że jesteś na przykład tylko leniwą osobą, to nie będziesz tego odbierać jako cierpienia, więc nie będziesz się diagnozować, nie będziesz tego dalej rozwijać, tylko No ja jestem ten kijowy czy kijowa.
Kari: Dokładnie. Natomiast jak tego cierpienia nie ma, to warto przyjąć do wiadomości, że możemy mieć neuroróżnorodny mózg, czyli taki, który jest w naturalnym spektrum różnic w funkcjonowaniu. I w takich obszarach są też na przykład autyzm, dysleksja, bardzo często neuroróżnorodne osoby mają dysleksję, zespół Tourette’a, o którym ostatnio porozmawialiśmy sobie z naszą przyjaciółką. I generalnie to nie musi być deficyt. Taki mózg ADHD-owy nie musi być deficytem i warto wiedzieć, z czym on się wiąże, bo jak się to wie, to ma się większą kontrolę, można go wykorzystać po prostu.
Bartek: Zwłaszcza że skoro jest ta korelacja, to być może coś rzeczywiście jest na rzeczy. I z mojej perspektywy, przynajmniej takiej typowo biznesowej perspektywy, głupio byłoby mieć zasób i nie bardzo rozumieć, jak go używać i nie wykorzystywać go do maksimum.
Kari: Ta korelacja – zrobili badania na ponad tysiącu przedsiębiorców i w tych badaniach wyszło, że ci przedsiębiorcy mają specyficzną formę genu DRD3 i jest to gen kodujący dopaminę. I na tym właśnie polega, w skrócie, ADHD-owy mózg, że on inaczej koduje, inaczej przetwarza, inaczej w ogóle wykorzystuje dopaminę niż typowy mózg. Jest tej dopaminy mniej, jest też mniej receptorów, które ją wychwytują, więc jako osoby z ADHD potrzebujemy więcej dopaminy i cały czas jej szukamy. To w skrócie o tym, czym jest ADHD.
Bartek: Tak, jeszcze jedno ciasteczko i kosteczka czekolady.
Kari: I jeszcze trochę poscrolluję. Ta dopamina robi u nas różne rzeczy, ale opowiem o dwóch takich bazowych miejscach w mózgu, w których działa. Jednym z nich jest układ limbiczny, czyli układ związany z przetwarzaniem emocji, z naszymi emocjonalnymi reakcjami. Jest też w jądrze półleżącym układ nagrody i motywacji, i odczuwania przyjemności, czyli układ, który motywuje nas do robienia rzeczy, do działania. Jeżeli mamy tam niedobór tej dopaminy, to mamy trudności w utrzymaniu motywacji. Możecie często doświadczać: Właściwie to mi się nie chce tego robić.
Bartek: Tak zwany słomiany zapał.
Kari: Tak, słomiany zapał. Poszukujemy szybkich nagród, czyli to, co Bartek powiedział – ciasteczko, czekoladka, może jakiś kieliszek wina, może papierosek, może jakieś narkotyki. Cokolwiek – seks, pornografia, wszystkie rzeczy, które dają mocne bodźce, mocne nagrody. Ekrany świetnie się do tego nadają. Social media, które dają nam like, like, like, szybkie, małe, drobne nagrody. I to przekłada się na problemy z wytrwałością przy dłuższych zadaniach. Niedobór w tym układzie limbicznym przekłada się też na problemy z regulacją emocjonalną. No i impulsywnością. Nie mamy takiej kontroli tych impulsów, rzucamy się na te wszystkie ciekawe rzeczy, które nas otaczają.
Bartek: Tak, ale to może być też taka zwykła impulsywność – jeżeli ktoś coś ci powie, to go jedziesz na przykład. Od razu. Bez jeńców, bez niczego. Bez zachowań.
Kari: Bez zatrzymania się. Dlatego też często właśnie u osób z ADHD – i tu jest akurat część dotycząca mężczyzn – są zachowania agresywne. Ale kobiety też potrafią wywalić swoje emocje. Natomiast jeżeli coś nas szczególnie zainteresuje, to w tym mózgu, który ma generalnie mało dopaminy, tej dopaminy nagle jest tak dużo, że dostajemy takiego potężnego kopa do działania. I dzięki temu ludzie z ADHD, z mózgiem ADHD, mają coś takiego, co się nazywa hiperfokus. Czyli taka umiejętność skupienia się na jednej rzeczy bardzo, bardzo, bardzo mocno. Tak, że czytacie o czymś i nagle czas przestaje istnieć. Nieważne jest jedzenie, picie wody, jakieś siku.
Bartek: Jak jeszcze działa ten mózg?
Kari: I jeszcze jedna rzecz, która jest pozytywna w tym wszystkim. Jeżeli ciągle mamy mało dopaminy w tym jądrze półleżącym, to kiedy nagle mamy jej dużo, dostajemy takiego energetycznego boosta i motywacji. Czyli jeżeli pojawi się coś interesującego, co nam odpala tę dopaminę, to jesteśmy gotowi to robić. To lecimy, w ogóle rzucamy się w to, mamy super dużą energię. I dopaminę odpala też na przykład krótki deadline, stresowe sytuacje i tak dalej, więc osoby z ADHD dobrze działają przy gaszeniu pożarów. Dobrze działają na krótkich deadline'ach.
Bartek: Ja się zastanawiam, bo mamy punkty, które chcielibyśmy poruszyć, i nie wiem, czy już Kari przeszła do drugiego czy nie, dlatego po prostu siedzę i się zastanawiam.
Kari: Jeszcze powiem o tym, jak dopamina działa w korze przedczołowej, bo to jest drugi obszar różnych objawów, które się wiążą z tym, że mamy taki dopaminowy mózg. Chciałam wam powiedzieć, że nie jest tylko beznadziejnie, bo z tej dopaminy wynikają też dobre rzeczy. Między innymi jest to zdolność do hiperfokusu i taka wysoka energetyczność u osób z ADHD, która potem może skończyć się niską.
Bartek: Jeszcze jest tak, że ta energetyczność energetycznością, ale dlatego, że jesteśmy lekko poza stadem, też jest pewien rodzaj rezyliencji i odporności psychicznej na to, co inni mówią, jak mówią. A przy okazji, znowu trochę wybiegamy, jest ten hiperfokus, czyli coś mnie interesuje, będę to robił, nie obchodzi mnie to, jak inni to traktują, nieważne, dążę do czegoś tam.
Kari: Tak, i ten hiperfokus to jest rzecz, która często przeradza się w biznes, bo dużo wiemy, dużo szybciej jesteśmy w stanie dojść do pewnego poziomu.
Bartek: Tak długo, jak nas to interesuje oczywiście.
Kari: Tak długo, jak nas to interesuje.
Bartek: To jak już trochę rozrzucamy ten odcinek, to taka historia. Kiedyś Łukasz, mój przyjaciel, który czasami tego słucha, więc go pozdrawiam… Ja jestem osobą, która ma zdiagnozowane ADHD, Kari zresztą też, jeszcze przy okazji jesteśmy autystykami, ale ADHD jest, mocno wyłazi na wierzch. Nie byłem najlepszym uczniem – to jest nadużycie prawdopodobnie – w ogóle byłem uczniem, koniec. No i Łukasz, który też ma ADHD, kiedyś opisał mnie w ten sposób: Pewnie Bartek by wiedział, gdyby go to interesowało, ale że go to nie interesuje, to ma to gdzieś i po prostu nie wie. Tak że, sorry.
Kari: Na tym to polega.
Bartek: To jest tak, jak sobie pomyślicie… Pan Tadeusz i coś tam o mrówkach, i ta Telimena – co kogo to obchodzi tak naprawdę. Pamiętam, jak kiedyś bawiliśmy się w chowanego i schowałem się na gnieździe, czy tam w gnieździe, nie wiem, jak to powiedzieć, kur, no i oblazły mnie pchły, takie ptasie, one są trochę większe.
Kari: Wiem, wiem, też to miałam, obleśne.
Bartek: No właśnie. I sam proces czekania, żeby wygrać i być ostatnim, spowodował, że to było bardzo ekscytujące, chociaż bardzo, bardzo niemiłe, ale to było właśnie to poszukiwanie dopaminy, to jest to, co się teraz dzieje. Potem już samo wygrzebanie się z tego wszystkiego i pozbycie się tych pcheł było mniej interesujące, ale samo to czekanie, ta ilość tej energii, to było coś fantastycznego. A nie jakieś tam mrówki i opisy, a potem siedzisz, i musisz napisać wypracowanie o tym. Co mnie to obchodzi.
Kari: To się kończy, nie wiem, jak u ciebie to było, ale ja z kuzynem siedziałam w takim kurniku i wzięli nas potem na podjazd, kazali się rozebrać i oblewali szlauchem taką zimną wodą, żebyśmy zapamiętali, żeby już tam nie włazić.
Bartek: Ja to ręcznie robiłem. Więc w biznesie, przełóżmy to może na biznes, to jest tak, że póki coś jest interesujące, póki robimy coś z ludźmi, jest energia, jest wszystko pięknie i wspaniale. Ale potem przychodzi ten smutny czas, kiedy trzeba na przykład to wykonać i okazuje się, że to jest projekt, który będzie trwał… trzy miesiące jakiegoś układania czegoś, jakieś tabelki.
Kari: Masakra.
Bartek: To jest wtedy masakra i wszystko leży.
Kari: I to jest dopamina w tym drugim miejscu w mózgu, w korze przedczołowej, bo kora przedczołowa odpowiada za funkcje poznawcze i wykonawcze, takie jak planowanie, podejmowanie decyzji, kontrola impulsów, koncentracja na długim zadaniu. Oczywiście jak nie mamy tam tej dopaminy, to mamy problemy z koncentracją, to jest jakby standardowy problem – wszystko jest ważne, wszystko dookoła jest istotne. Za tymi problemami z koncentracją wchodzi też problem z pamięcią roboczą, czyli ktoś coś do nas mówi, usłyszeliśmy, obiło się o mózg, wypadło (śmiech). Na przykład zapamiętywanie imion – masakra jakaś.
Bartek: Czy ten odcinek w ogóle jest o tym, jak ADHD pomaga przedsiębiorcom?
Kari: Tak, tak, dojdziemy do tego, jak pomaga. Na przykład nasza kora przedczołowa też reguluje impulsywność, więc jak jest mniej dopaminy, to ta impulsywność jest wyższa i… to też pomaga przedsiębiorcom. Zaraz do tego dojdziemy. Natomiast niski poziom dopaminy w korze przedczołowej prowadzi do wysokiej kreatywności. Chodzi o to, że mamy problem ze skupieniem się nad jedną rzeczą i drugą stroną medalu jest to, że chwytamy i przetwarzamy dużo rzeczy naraz. Dzięki temu mamy dużo kropek do połączenia i to wspiera bardzo procesy kreatywne, więc osoby z ADHD to są osoby kreatywne. Jeżeli w swoim życiu doświadczyliście setek różnych pasji, czyli rysuję, a potem składam jakieś origami, lepię garnki.
Bartek: Albo zawodów nawet.
Kari: Albo zawodów, które za tym szły. Osoby z ADHD mają bardzo dużo zawodów. Nawet jak są przedsiębiorcami, to i tak dużo rzeczy robią. Mamy taką klientkę, która do nas przyszła z ciuchami, ale w międzyczasie już chciała robić biżuterię, chciała robić jakieś koce, garnki, książki wydawać. Bardzo dużo różnych rzeczy naraz. No bo nowe, prawda? Ale to jest właśnie ta kreatywność.
Jeszcze jedną funkcję ta kora przedczołowa pełni, czyli odpowiada za filtrowanie informacji, priorytetyzację i zarządzanie bodźcami. Zwłaszcza ta priorytetyzacja to jest to, że wszystko jest ważne, ale – i tutaj prawdopodobnie wiele z was się będzie utożsamiać z tym – ta filtracja bodźców oznacza, że wszystkie bodźce stają się ważne. Czyli jak siedzimy na przykład w kawiarni i ludzie wokół rozmawiają, to słyszymy wszystkie te rozmowy. Słyszymy też czajnik, który gotuje wodę, ekspres do kawy, otwierające się drzwi i dzwoneczek.
(śmiech) Ja teraz gadam, a Bartek sobie tam coś robi.
Bartek: Ja wam powiem mniej więcej, znaczy więcej wam powiem. Chodzi o to, że ja to wiem i Kari to mówi dla was, dla słuchaczy i to jest bardzo ważne. Natomiast to jest po prostu nudne, więc bawię się tutaj kablem od słuchawek i po prostu…
Kari: Tak, a mój mózg nie umie filtrować bodźców, więc jest to dla mnie bodziec i patrzę, co ten Bartek robi z tym kablem od słuchawek, i przestaję gadać o tym, o czym powinnam gadać. Ale to jest właśnie to, że wszystko przeszkadza. A czasami ta dopamina działa tak, że jeden bodziec staje się dominujący i na przykład nic nie zrobisz – dla mnie to jest szum odkurzacza i jakieś dźwięki. Dla Bartka to jest na przykład bałagan. Jak jest bałagan, to jest tak dominujący bodziec, że już…
Bartek: Dodatkowo jeszcze śmiech sąsiada. Nie powiem którego, niech sobie sami zgadują, ale to jest taki typowy, wioskowy, nie za bystry człowiek. Ma charakterystyczny, nagły śmiech.
Kari: Tak, i to wybija, nie?
Bartek: Tak, to mnie wybija, jakby ktoś mi coś nagle zrobił.
Kari: A z drugiej strony przez to, że mamy tych bodźców tak napitolone od dzieciństwa i musimy nauczyć się jakoś sobie z tym radzić, to ta umiejętność przetwarzania dużej ilości bodźców naraz sprawia, że osoby z ADHD są otwarte na nowe doświadczenia i bardzo elastyczne. Czyli szybko się adaptują do różnych sytuacji, co też jest bardzo ważną cechą u przedsiębiorców.
Bartek: Jedną chyba z najważniejszych.
Kari: I skłonność do ryzyka, idąca za tym, że rzeczy ryzykowne, nowe, rzeczy, których jeszcze nie znamy, to są rzeczy, które dają nam dopaminę. Z tych wszystkich rzeczy, jak działa dopamina w naszym mózgu, powstają te trzy kryteria diagnostyczne. I to jest: uwaga i koncentracja, nadpobudliwość, często wyrażana w ruchu, ponieważ ruch generuje dopaminę, więc dzieci, zwłaszcza ci przysłowiowi chłopcy z ADHD, oni się ruszają, żeby się móc skupić.
Bartek: Nasz syn ma taką klasyczną już uwagę, którą dostaje, uwagę, którą wypowiadają nauczyciele, to jest: Jonatan, skup się.
Kari: Przestań się kręcić i się skup.
Bartek: A potem za chwilę: Przestań się kręcić. Tylko, że on się kręci po to, żeby się skupić, bo dopamina powoduje to, że łatwiej nam jest się skupić, a ponieważ nie mamy jej za dużo, znaczy mamy mniej, a jeszcze gorzej ją wyłapujemy, więc się ruszamy.
Kari: Jakieś takie bujanie, ruszanie rękami, kręcenie włosów u dziewczynek. U dziewczynek w ogóle to jest mocniej tępione, bo tak jesteśmy wychowywane, więc często ta nadpobudliwość wchodzi do głowy i tam się to dzieje, tam biega ten chomik w tym kołowrotku, potem przechodzi do następnego i ciągle gonitwa myśli, ciągła, nie ma spokoju, nie ma ciszy w głowie.
Bartek: Nie da się tego zatrzymać.
Kari: Trzecim diagnozowanym obszarem jest impulsywność. Czyli zanim pomyślę, to powiem. Zanim zastanowię się, czy to jest mi na pewno potrzebne, to kupię, a potem nie oddam, bo oddawanie jest już wykonawcze, jest nudne, to już masakra, trzeba coś wypełnić. I to jest jeden z tych obszarów, które warto sobie zaopiekować. Ja mam zasadę, że nie kupuję niczego przez 48 godzin. Czyli jak coś chcę kupić, coś zobaczyłam, co muszę mieć natychmiast, szybko, nowe, to wrzucam do siebie maila: „Kari, kup to za 48 godzin” i najczęściej w ogóle tego nie kupuję.
Bartek: Na mojej liście to co najmniej miesiąc musi być, ale być może dlatego, że trochę droższe rzeczy wsadzam na tę listę i one…
Kari: Muszą nabrać ważności.
Bartek: Tak, ale najczęściej jest tak, że jak odwiedzam tę listę po tym miesiącu, to nawet sam nie rozumiem, dlaczego to chciałem. Tam są jakieś takie emocje.
Kari: Co było w mojej głowie.
Bartek: Tam są takie emocje: Jezu, co to nie będzie, jak to będzie.
Kari: Tak, bo ADHD sobie tworzy wizje różne rzeczy.
Bartek: A po miesiącu jest: Serio? Wow, Bartek, no.
Kari: Czwartym kryterium, które jeszcze nie weszło do diagnostyki, ale już nad tym mocno debatują, jest wysoka wrażliwość emocjonalna i problemy z regulacją tych emocji. Bardzo częste w ADHD i u dziewczyn często objawia się lękami, jakimś płaczem. Lęki to też ciekawa informacja. Niedawno się dowiedziałam, że lęk powoduje w naszym mózgu martwienie się i to martwienie jest przez mózg odbierane jako działanie. A działanie daje nam drobne dopaminowe dawki, bo to jest układ nagrody, więc nasz mózg odbiera to martwienie jako coś fajnego, więc wpadamy w nawyk, nawyk martwienia się. Dlatego u ADHD, zwłaszcza u kobiet, jest dużo, dużo lękowych takich przyczyn „martwieniowych”, bo mózg dostaje dopaminę.
Bartek: U mężczyzn często bardzo, jeżeli są wysoko wrażliwi, bądź w ogóle wrażliwi, to wchodzi taka odcinka od emocji. Stają się… jak to nazwać?
Kari: Chłopaki nie płaczą.
Bartek: Nieemocjonalni, takimi trochę robotami się stają.
Kari: Albo te emocje idą w takie męskie emocje, czyli wybuchy agresji, różne takie agresywne zachowania. No i z takim mózgiem wiele osób ląduje w przedsiębiorczości, ląduje w biznesie, bo często są niezatrudnialne.
Bartek: Tak, te osoby są często niezatrudnialne, to prawda. Ewentualnie lądują w firmach, gdzie się dużo dzieje.
Kari: Eventowych.
Bartek: Na przykład, gdzie są częste zmiany. Jest taka gra od CD Projektu chyba, albo teraz to się nazywa Red, nie pamiętam, to jest Wiedźmin. Kiedyś jak byłem programistą, to byłem na rozmowie i chodziło o to, że miałem pisać kawałek kodu i być osobą odpowiedzialną za tak zwane inwentory, czyli cały interfejs tej gry. Pamiętam, że na rozmowie było takie proste pytanie: No dobra, Bartek, będziesz w stanie ten projekt wykonywać na przykład przez rok, dwa lata? – Nie. I koniec. Koniec rozmowy. Nie ma szans.
Kari: Ale co ciekawe, są trzy grupy zawodów, w których osoby z ADHD bardzo często się znajdują i na samej górze jest IT. Prawdopodobnie wynika to z tego, że ADHD dobrze funkcjonuje w ramach, mimo wszystko. Więc jest to IT. Drugą grupą zawodów są wszelkie zawody artystyczne, czyli aktorzy, piosenkarze, wszyscy ludzie na scenie i kreatywne – fotografowie. Artystyczne zawody.
Bartek: Nie wiem, dlaczego teraz fotografów przywołałaś.
Kari: Bo to też jest zawód, który często wiąże się z ADHD, bo jest kreatywny i jest taki wolny, prawda? Nie robisz ciągle tego samego. A trzecią grupą zawodów są agencje marketingowe, eventowe, kreatywne i wszystkie te rzeczy, które pracują na deadline'ach i w stresie.
Bartek: I w krótkich, szybkich projektach. Trzeba nagle szybko coś ogarnąć.
Kari: I jak to ADHD pomaga przedsiębiorcom? Jest kilka cech przedsiębiorczych, które można tam znaleźć. Jedną z nich jest tak zwana funkcjonalna impulsywność.
Bartek: Cóż to takiego?
Kari: To jest taka zdolność do szybkiego podejmowania decyzji, które przynoszą korzyści. Biznes, prawda? W sytuacjach ryzykownych, w sytuacjach, które wymagają błyskawicznych reakcji, jest to cecha bardzo wspierająca rozwój biznesu.
Bartek: Zwłaszcza że jest nawet takie powiedzenie, że byle jaka decyzja, nawet zła, jest lepsza od braku decyzji, więc cokolwiek, byle do przodu.
Kari: Działanie jest lepsze od braku działania. Drugim takim obszarem, w którym ADHD wspiera, o którym już trochę mówiłam – jeżeli masz ADHD i musisz sobie jakoś poradzić z ogarnianiem życia i informacji z takim mózgiem, jaki masz, to rozwijasz sobie, to się nazywa heurystyki, czyli takie szablony działania, radzenia sobie z tymi zasobami, które pomagają ci nimi efektywnie zarządzać i wykorzystywać tę dużą ilość informacji, która z każdej strony dociera do ciebie. I taka osoba z ADHD, bo ADHD-owiec jest politycznie niepoprawny z jakiegoś powodu, więc ktoś z takim mózgiem i tą determinacją w kierunku przedsiębiorczości może iść na jakieś wydarzenie networkingowe, na jakąś konferencję i spotyka tam osoby z wiedzą, z radami, z informacjami kontaktowymi, z jakimś kapitałem, z jakimiś zasobami, które mogą zaoferować albo wymienić. Nawiązuje bardzo wiele połączeń i kataloguje je w głowie, czyli układa w jakieś szufladki, które pozwalają mu wykorzystać je w przyszłości i robi sobie taką gęstą sieć tych zasobów, tych kontaktów i to jest bardzo, bardzo wspierające w biznesie.
Bartek: Chodzi o to, że po prostu umiesz łączyć różne rzeczy.
Kari: O kreatywność też.
Bartek: Tak, ale w tym przykładzie, który dałaś, to jest tak, że Jacek ma takie, Agata ma to, ten umie tamto, tam leżało to i jeszcze tam jest pole, ziemia, magazyn, cokolwiek. Umiesz to wszystko po prostu ogarnąć, połączyć. Takie było twoje życie, więc trzeba było się tego nauczyć, bo inaczej nie jesteś w stanie funkcjonować, więc masz te wszystkie skille, tylko nawet prawdopodobnie o tym nie wiesz. Większość ludzi tego nie ma. Pamiętam, jak byłem na swojej diagnozie. Pierwsza rzecz była taka, że jak się tam pojawiłem, to zostawiłem dowód osobisty w samochodzie. Pani recepcjonistka: Dzień dobry, – Dzień dobry, – To poproszę dowód, – No nie mam, jest w samochodzie. A pani wiedziała, że przyszedłem na diagnozę ADHD, uśmiechnęła się i poczekała, pobiegłem do samochodu, przyszedłem. Pamiętam, że jak rozmawiałem z panią psychiatrą, jak już był finał tego wszystkiego, to naprawdę ciężko było mi uwierzyć, że inni tak nie mają, czyli jeżeli ktoś zostawi coś w innym miejscu niż zawsze, to wie, gdzie to jest, a ja nie wiem, gdzie to jest, jeżeli czegoś nie zostawię…
Kari: Przecież inni wiedzą, gdzie zostawili te rzeczy.
Bartek: Ja nie mam czegoś takiego. Jeżeli na przykład kluczyki od samochodu odkładam w jednym miejscu, to jeżeli ich tam nie ma, to nie mam pojęcia, gdzie one są.
Kari: Dlatego nasze kluczyki mają taki mały dings, który pika, jak naciskamy aplikację.
Bartek: I pamiętam, że dziwne dla mnie było to, że ci wszyscy ludzie… to było dla mnie jak supermoc po prostu, że oni takie rzeczy potrafią pamiętać, wiedzieć, że nie znikają im, na przykład skręcają coś i nagle wyparował śrubokręt, nie wiadomo gdzie on jest, po prostu zniknął.
Kari: Albo że potrafią siąść i na przykład zaplanować sobie, że dzisiaj o dwunastej zrobię tabelkę z tym raportem, siadają i robią tę tabelkę z raportem, a nie prokrastynują ją trzy miesiące.
Bartek: Tak, że na przykład jeżeli czegoś natychmiast nie zapiszą, to to nie znika. Niesamowite to było dla mnie. Potem jeszcze przyszło coś takiego, co się nazywa żałoba, czyli było mi trochę szkoda tego biednego Bartka–dziecka, które było wsadzone w jakieś ramy, oceniane i tak dalej. Ale ponieważ mam ADHD, żałoba trwała pół godziny, potem było wszystko dobrze.
Kari: Jeszcze powiedz o tym, o co zapytałeś pod koniec.
Bartek: No tak, oczywiście. Już prawie się żegnając z panią, zapytałem, co to jest za muzyka, tutaj cały czas jakaś muzyka gra i okazało się, że jak wyciągałem telefon z samochodu, to on był podłączony do samochodu i coś tam sobie grało. Po prostu wyciągnąłem to i poszedłem, i cały czas z tą grającą muzyką siedziałem w tym gabinecie.Ona na to nie zwracała uwagi, była wyluzowana i profesjonalna, a ja się tam rzucałem. A bardzo starałem się jej pokazać, że jednak jestem ogarnięty.
Kari: Ja pamiętam, że bardzo długo w życiu towarzyszyło mi takie powiedzenie, że roztargnienie jest cechą umysłów wielkich, bo bardzo chciałam znaleźć coś, co to moje roztargnienie robi (śmiech). Natomiast à propos tego, że inni tak nie mają – ADHD ma takie coś, że gromadzimy się w stada, więc bardzo często wszyscy nasi znajomi, przyjaciele, współmałżonek, współmałżonka to też są osoby neuroróżnorodne.
Bartek: Inni ludzie są po prostu nudni.
Kari: Tak, dokładnie.
Bartek: Nie ma dopaminy przy nich.
Kari: Dlatego może nam się wydawać, że przecież wszyscy tak mają, jestem normalny. Kolejną cechą, o której już zresztą wspomniałam, jest kreatywność i wychodzenie poza schemat. Jeżeli chcemy prowadzić biznes, to innowacja jest jednym z takich elementów, który daje nam przewagę konkurencyjną.
Bartek: Zwłaszcza, że nawet jeżeli masz ADHD i chcesz robić jakiś biznes, który polega na czymś stabilnym, powtarzalnym, to prawdopodobnie długo nie pociągniesz, więc i tak tam będziesz.
Kari: I tak tam będzie ta innowacja.
Bartek: No właśnie – a jakby to robić inaczej, lepiej, inaczej po prostu.
Kari: ADHD, które ma wysoką wrażliwość emocjonalną, bardzo często jest dobre w takich ludzkich…
Bartek: Po prostu mamy ludzkie skille, jesteśmy w stanie emocjonalnie angażować ludzi i ludzie postrzegają nas jako fajnych ludzi, z którymi się dobrze spędza czas. Jest dobra energia po prostu, więc to są ludzkie skille.
Kari: Czyli umiemy zaangażować ludzi, umiemy opowiadać historię, ludzie nas lubią, mimo tego, że tam są inne rzeczy, o których opowiem w następnym odcinku, gdzie ADHD przeszkadza. Opowiem trochę o tym, w czym ta wysoka wrażliwość może nam przeszkadzać, natomiast żeby sobie z nią poradzić, prawdopodobnie musimy znaleźć jakieś momenty, w których rozwijamy naszą inteligencję emocjonalną.
Bartek: Przy okazji mogę dodać jeszcze, że jeżeli na przykład macie jakichś podwykonawców, ewentualnie spotykacie się z jakimiś innymi osobami, które prowadzą biznesy i świetnie się gada, jest super, energia jest zarąbista.
Kari: Nadajemy na tych samych falach.
Bartek: I potem nagle jak trzeba coś wykonać, to trochę nie poszło. I potem znowu jest Wow, ale świetnie powiedział tutaj, no tak, ma rację, super – no i potem znowu nie wyszło. To prawdopodobnie ta osoba też ma ADHD, a nie stoi za nią nic, co wspomaga to ADHD.
Kari: Tak, w tym obszarze wykonawczym. Następnym benefitem jest skłonność do ryzyka. Jak wiadomo w biznesie cały zysk idzie z ryzyka.
Bartek: Tak, byle się działo, do przodu.
Kari: Więc dlatego te biznesy wychodzą, ponieważ zwyczajnie jest tam skłonność do ryzyka. Ten wysoki poziom energii, który czasem się kończy energetycznym zjazdem, ale już na tym wysokim poziomie, na tej fali dało się coś tam zrobić, dało się zadziałać, doprowadzić ten event do końca. I ostatnia cecha, która jest bardzo ważna, zwłaszcza w dzisiejszym świecie, w którym jest bardzo, bardzo dużo takich samych biznesów. Żeby osoba z ADHD mogła prowadzić biznes przez dłuższy czas, musi to być biznes oparty na rzeczach, które są ważne, wartościowe i jest tam jakiś purpose, czyli wyższy, nadrzędny cel, jakaś misja. Czyli osoby z ADHD, przedsiębiorcy z ADHD prowadzą biznesy oparte na wartościach i takie biznesy teraz wygrywają.
Bartek: Z mojej perspektywy to jest tak, że będąc konsultantem biznesowym, jak przychodzimy do firm, to ludzie właśnie z ADHD są wciśnięci w: to jest mój system na to, aby…, to jest framework, aby…, to są procesy. Oni często są wciskani w jakieś procesy, w jakieś rzeczy, które nie są zgodne z tym, co oni chcą, czują i tak dalej. Nie są zgodne z tym ich wielkim why, jakby to Simon Sinek nazwał. I oni się po prostu męczą. Ewentualnie są w stanie pociągnąć jakąś chwilkę.
Kari: Tak, a potem nie są. I znów frustracja: Dlaczego potrafiłam, a potem nie potrafiłam? Co jest ze mną nie tak?.
Bartek: Tak, zdolne, ale leniwe. Więc istotne jest to, żeby określić to why, znaleźć je, bo to się da zrobić, i biznes budować wokół tego. I to nie chodzi o to, że teraz musisz wymienić biznes. Nie, nie, nie. Często jest tak, że to, co robisz, jest pochodną tego, tylko na przykład nie masz tego świadomości i nie wiesz, jak to wszystko się poukładało.
Kari: Tak, tak. Więc świadomość i jedziemy. Ale takie biznesy są po prostu inne na rynku i dlatego idą dalej.
Bartek: Ja mam w ogóle taką teorię, że wszystkie te biznesy, które się kiedykolwiek zaczęły, to zaczęły się właśnie od ludzi neuroróżnorodnych. I dopiero potem ewentualnie, jeżeli stały się dużymi firmami, powiedzmy, że mają dźwignię w postaci kapitałów i tak dalej, to być może dopiero wtedy są przejmowane przez ludzi, którzy są…
Kari: Neuronormatywni.
Bartek: Tak, normatywni i oni…
Kari: Potrafią dowozić.
Bartek: I oni potem je ciągną. Natomiast żeby coś powstało, wydaje mi się, że jednak musi być to ten rodzaj mózgu.
Kari: Tak, który wychodzi poza szablon.
Bartek: Ewentualnie po prostu ma tak silny drive na coś, w sensie, że tak mocno w coś wierzy, tak bardzo czegoś chce, że pomimo wielu rzeczy, które stoją na przeszkodzie, ewentualnie środowiska, które mówi nie, dalej ciągnie. Bo to jest tak ważne dla tej osoby. Silne emocje tam są.
Kari: I tak dużo dopaminy dzięki temu dostaje. Dlatego działa. I to są te pozytywne rzeczy. Być może znaleźliście siebie w tym opisie. Być może widzicie, że także was to dotyczy. I być może też macie różne problemy.
Bartek: A mogę coś jeszcze dodać?
Kari: Możesz.
Bartek: À propos motywacji. Nie wiem, czy tutaj chciałabyś to powiedzieć?
Kari: Nie, nie. Motywacja jest dużym problemem dla osób z ADHD.
Bartek: Dobra, to będzie w następnym odcinku.
Kari: Właśnie o tym chciałam powiedzieć, że…
Bartek: To musicie wysłuchać.
Kari: Jak macie problemy z motywacją, jak macie problemy z funkcjami wykonawczymi i generalnie z emocjami, to zapraszam do następnego odcinka, w którym będziemy mówić, jak ADHD przeszkadza przedsiębiorcom i co możemy z tym zrobić. Mamy nadzieję, że pomogliśmy wam spojrzeć na kwestię ADHD-owego mózgu z nieco innej perspektywy. Dzięki.
Bartek: Dziękuję pięknie. Pa.